wtorek, 27 grudnia 2016

Carpaccio z pieczonymi burakami

Burak to bardzo niedoceniane polskie warzywo, na które "sezon" mamy praktycznie cały rok, ponieważ jest łatwy do przechowywania i przy tym nie traci swoich właściwości i walorów. Pierwsze skojarzenie z burakiem to oczywiście wigilijny barszcz oraz ćwikła z chrzanem. A szkoda, ponieważ można z niego zrobić wiele innych pysznych potraw, co postaram się udowodnić na blogu. Dużą inspiracją była dla mnie Jadłonomia i to co zobaczyłam po wpisaniu w wyszukiwarkę na blogu słowa "burak". Zobaczcie sami: "Burak" w wyszukiwarce Jadłonomii

Więcej informacji o korzyściach płynących ze spożywania buraków znajdziecie w moim poście, gdzie prezentuję pyszny buraczany krem Zupa krem z buraków (klik)


Carpaccio z pieczonych buraków to propozycja idealna na lekką kolację we dwoje, jedno z dań na imprezie oraz na co dzień jako danie do pudełka :)

Przepis na 2 porcje:
5-6 małych buraków (lub 2 - 3 duże, ale polecam mniejsze ponieważ szybciej się pieką)
1/2 kostki sera typu feta lub koziego
2 garście rukoli
3 łyżki ziaren słonecznika
ocet jabłkowy, oliwę z oliwek, musztardę do dressingu

Przygotowanie:
Buraki wyszoruj, zawiń w folię aluminiową i wstaw do piekarnika. Piecz je do miękkości w temperaturze 200 stopni (około 30-45 min.). Sprawdź widelcem czy są miękkie. Upieczone buraki wystudź, obierz ze skóry, pokrój w cienkie plasterki i ułóż na talerzu. Na to świeża, umyta rukola, pokruszony ser feta i uprażone na suchej patelni ziarna słonecznika. Na koniec przygotuj dressing. Do małego słoika wlewam kilka łyżeczek octu jabłkowego, powiedzmy dwie łyżeczki oliwy, 2 łyżki musztardy. Mieszam energicznie. Możesz zmienić proporcję aby dressing miał taki smak jak lubisz. I gotowe! :)

Jedna porcja to około 280 kcal :)

Buraczki można upiec w trakcie pieczenia ciasta, czy mięsa, aby "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu". Upieczone buraki można przechowywać w lodówce, dzięki czemu można wyczarować z nich coś smacznego kiedy tylko najdzie nas ochota bez tracenia czasu na pieczenie buraków. Polecam ten sposób :)

Oczywiście buraka można także gotować, ale wtedy część witamin i cennych składników ląduje w zlewie wraz z odcedzaniem.


piątek, 16 grudnia 2016

Makaron razowy z cytryną i brokułami


Świetne danie, które sprawdzi się zarówno na obiad lub kolację ale także na zimno np. zapakowane na lunch do pracy lub szkoły. Proste, szybkie danie z brokułami, czosnkiem, chili i cebulą - składnikami obfitującymi w antyoksydanty, szczególnie przydatnymi w okresie przeziębień czy rekonwalescencji po chorobie. Świetnie wzmocnia organizm! Jest to danie wegetariańskie. Dodatek sera feta zapewnia dawkę protein, a w wersji beznabiałowej można go zastąpić kurczakiem lub roślinami strączkowymi, np. cieciorką z puszki. Makaron pełnoziarnisty ma niższy indeks glikemiczny niż biały makaron, co oznacza, że w mniejszym stopniu wpływa na poziom cukru we krwi, a także stanowi dobre źródło błonnika.

Przepis na 4 porcje
Czas przygotowania ok 10 minut
Gotowanie 10 minut

Składniki:
300 g makaronu razowego lub orkiszowego (ja wybrałam świderki ale najlepiej pasowałoby spaghetti)
1 kg brokułów (świeże lub mrożone) podzielonych na różyczki
1 łyżka oleju rzepakowego lub koksowego
2 ząbki czosnku, rozgniecione
2 papryczki chili,  oczyszczone i drobno posiekane, ewentualnie można zastąpić suszoną mieloną chili  (ok 1/2 - 1 łyżeczka)
1 cebula, posiekana
Skórka starta z 1 dużej cytryny
200g sera typu feta, pokruszonego
sok z 1/2 cytryny
pieprz

Makaron włóż do wrzącej wody, gotuj al dente lub zgodnie z instrukcją producenta. Odcedź. W tym czasie włóż brokuły do garnka do gotowania na parze i gotuj przez około 3 minuty lub aż zmiękną (ważne aby brokuły nie były rozgotowane lecz lekko chrupiące). Odstaw. Następnie rozgrzej patelnię na średnim ogniu, dodaj olej. Wsyp czosnek, chili, cebulę i skórkę z cytryny, smaż 2-3 minuty, aż lekko zmiękną. Dodaj na patelnię brokuły, dobrze podgrzej mieszając. Dania nie należy solić, ponieważ feta dostarcza słony smak a przyprawy doskonale rekompensują ten składnik. Wymieszaj w garnku makaron z warzywami. Wyłóż na talerze, a następnie pokrusz ser feta, skrop danie sokiem z cytryny, przypraw całość pieprzem. Można także na wierzchu delikatnie dla dekoracji posypać odrobiną startej skórki z cytryny. Gotowe :)

Składniki odżywcze w 1 porcji
Wartość energetyczna 474 kcal
Białko 29,1 g
Tłuszcz 16,5g
Węglowodany 51,6g

Danie pachnie cudownie, smakuje dość zaskakująco i jest ostre. Świetnie rozgrzewa :) Warto zrobić tego dania więcej niż potrzebujemy żeby zabrać ze sobą do lunchboxa albo mieć na później, bo tak jak ja, zakochacie się w tym połączeniu smakowym :)

wtorek, 13 grudnia 2016

Ciasto bananowe - klasyk który sprawdza się zawsze

Banalniej się nie da, prawda? Każdy chyba zna to ciasto bananowe czy też chlebek bananowy. Bardzo proste i na co dzień idealne :)


Składniki:
1/3 szklanki oleju rzepakowego
1/2 szklanki cukru (może być nawet mniej jeśli banany są bardzo dojrzałe)
3-4 banany
1,5 szklanki mąki
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego

Przygotowanie:
Banany rozgniatamy widelcem na papkę. Następnie dodajemy wszystkie składniki poza mąką i mieszamy. Na sam koniec dodajemy mąkę i mieszamy lub miksujemy na gładką masę. Przelewamy całość do formy. Ciasto pieczemy ok 60 minut w temperaturze 170-180 stopni (góra, dół).

P.S. Zapach tego ciasta jest obłędny!!! :)


wtorek, 15 listopada 2016

Fasolowe Brownie - idealne ciasto dla miłośników czekolady i szczupłej sylwetki ;)

Brzmi to idealnie prawda? :) Nie dość że brownie, czyli coś co czekoladoholicy kochają najbardziej, a do tego dietetyczne! To nie koniec dobrych wiadomości! Ciasto jest bezglutenowe, bezcukrowe oraz bez laktozy :)

Przechodząc do sedna sprawy - ciasto jest utworzone na bazie czerwonej fasoli, a dodatki, które są naturalnymi zamiennikami tradycyjnych składników piekarniczych, tworzą razem idealną kompozycję, która w smaku prawie niczym nie różni się od tradycyjnego brownie. Mówię poważnie - gdybyście nie wiedzieli jakie są składniki tego wypieku, to po spróbowaniu nie pomyślelibyście nigdy w życiu, że to cudo zostało stworzone z fasoli :)

Fasolowe Brownie jest idealnym żródłem magnezu, białka pochodzenia roślinnego, kwasów tłuszczowych MCT, witamin i składników mineralnych, naturalnych przeciwutleniaczy oraz błonnika. Idealne rozwiązanie dla osób na diecie odchudzającej, dla dzieci czy dla chorych na celiakię i cukrzycę. To ciasto będzie także świetne dla sportowców :)

Składniki
1 puszka czerwonej fasoli konserwowej (netto 240g)
1 duży dojrzały banan
2 jajka
1,5 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki kakao
2 łyżki ksylitolu lub miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie
Fasolę należy odsączyć i wypłukać w zimnej wodze. Banana obrać. Jajko roztrzepać. Wszystkie składniki przełożyć do miski i dokładnie blendować aż do uzyskania gładkiej i jednolitej masy (ok 5-7 min.). Ważne jest aby nie było w cieście żadnych grudek ani wyczuwalnych skórek fasoli, dlatego należy blendować ciasto długo i dokładnie. Niewielką blaszkę, np. tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć po dnie papierem, zacisnąć obręczą a brzegi wysmarować tłuszczem. Wlać ciasto do środa. Piec w temp. 180 stpopni przez około 45-50 min (aż do suchego patyczka). Po upieczeniu odstawić do przestygnięcia. Ciasto można udekorować polewą, lecz ja ostatecznie podałam deser z kwaśnym dżemem z czerwonej porzeczki i pokruszoną czekoladą gorzką. Taki kwaśny smak idealnie komponuje się z intensywnością czekolady naszego brownie :) Przed podanie ciasto należy schłodzić w lodówce.




środa, 2 listopada 2016

Cała prawda na temat lewoskrętnej witaminy C

W swojej pracy wielokrotnie spotkałam się z osobami zafascynowanymi witaminą C lewoskrętną, którzy uważają ją za cudowny lek na wiele schorzeń i życiodajny środek. Postanowiłam rozwiać wszelkie mity krążące pod pojęciem cudu witaminy C lewoskrętnej.

Pierwsza i największa prawda:
KAŻDA WITAMINA C JEST LEWOSKRĘTNA!!! Witamina C ma budowę chemiczną oznaczoną jako L - świadczy to o lewoskrętnej konfiguracji przestrzennej. Nie istnieje rozróżnienie między prawo - i lewoskrętną witaminą C. Kwas askorbinowy może mieć inną budowę, jednak nie jest już wtedy witaminą C.


Druga równie ważna kwestia:
KAŻDA WITAMINA C JEST TAKA SAMA, NIE MA LEPSZEJ CZY GORSZEJ. Istnieje tylko jedna witamina C – kwas L-askorbinowy (+ niektórej jego pochodne), który występuje w żywności i suplementach. Nie jest prawdą, że istnieje jakiś „gorszy, tani, przemysłowy kwas askorbinowy”, ponieważ większość kwasu askorbinowego wytwarza się tą samą metodą. Mówiąc inaczej, syntetycznie pozyskana witamina C jest taka sama jak ta „naturalna, prawdziwa” witamina C z owoców, czy warzyw. Choć oczywiście korzystniej jest jeść witaminę C z żywności niż z suplementów, ponieważ owoce i warzywa mają też szereg innych, korzystnych związków.

Krótko mówiąc, termin lewoskrętna witamina C to wykluta z ignorancji bzdura, która została umiejętnie przekuta w marketingowy slogan bez pokrycia w podstawach chemii organicznej.

Tak naprawdę nie ma lewoskrętnej witaminy C, lecz jest kwas L-askorbinowy. Kupując go w proszku z polecenia koncernów suplementów diety lub z propagandy przez "wybitnych pseudolekarzy" ciągle kupujemy tą samą witaminę C którą mamy w popularnych tabletkach na przeziębienie czy w zwykłych pastylkach w aptece. Kupując sproszkowaną witaminę C warto pamiętać o tym, że w jej spożyciu najważniejszy jest umiar. Nieumiejętne dozowanie + spożycie z dietą można przysporzyć wiele problemów a szczególnie bardzo niebezpiecznej dla zdrowia biegunki osmotycznej.

Znalezione obrazy dla zapytania tabletki witaminowe

niedziela, 16 października 2016

Wilgotne ciasto marchewkowe

Znalezione obrazy dla zapytania ciasto marchewkowe dietetyczne
















Uwielbiam gotować i piec. Jesień to pora kiedy mam ochotę więcej czasu spędzać w kuchni. Przy dość stresującym trybie życia gotowanie jest dla mnie niczym medytacja - pozwala się skupić, odsunąć myśli, zrelaksować się. Nie ma ostatnio dla mnie weekendu bez domowego wypieku. Tym razem postawiłam na bogactwo witaminy A i B-karorenu - ciasto marchewkowe.



Składniki:
800 g marchewki
3 jajka
1/2 szkl. oleju rzepakowego lub słonecznikowego
1/2 szkl. cukru (lub ksylitolu czy miodu)
1 szkl. mąki orkiszowej typ 2000
1/2 szkl. mąki pszennej typ 500
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta imbiru
2 łyżki rodzynek

Przygotowanie:
Marchew obierz, zetrzyj na tarce o dużych oczkach, połącz z olejem i rozkłóconymi jajkami. Dodaj mąkę z proszkiem do pieczenia, przyprawy oraz cukier. Rodzynki zalej ciepłą wodą i odstaw na kilka minut. Następnie odsącz je i dodaj do masy. Formę o wymiarach 20 x 30 cm lub tortownicę 24 cm wysmaruj masłem i oprósz mąką. Wlej ciasto. Piec przez około 45 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu pozostaw ciasto w wyłączonym piekarniku przez 10 minut. Gotowe!

Takie ciasto to nie tylko świetny dodatek do kawy czy herbaty ale pomysł na przekąskę do pracy lub szkoły.

Polecam także Babeczki marchewkowe z cynamonem (klik)

wtorek, 31 maja 2016

Na to jest teraz czas - zupa botwinowa z fetą i młodymi ziemniakami

Nadszedł upragniony czas kiedy poza bajeczną i letnią pogodą możemy się cieszyć sezonowymi owocami i warzywami. Warto korzystać z tej możliwości, bo warzywa i owoce maja są bardzo krótko. Jest mnóstwo możliwości podania lecz ja dzisiaj odwołam się do smaków dzieciństwa. Moja Mama zawsze wykorzystywała wszystkie sezonowe owoce, z każdym robiąc pyszne ciasto a warzywa zazwyczaj w postaci sałatek i zup. Stąd mój nawyk i miłość do wszystkich sezonowych darów natury :)

Botwina - dla przypomnienia, to młode liście i korzenie buraka ćwikłowego. Pod względem odżywczym, podobnie jak burak, jest źródłem niesamowitej ilości dobroczynnych składników dla organizmu. Botwina obfituje w wiele witamin, składników mineralnych, szczególnie żelaza. Jest dobrym źródłem kwasu foliowego oraz antyoksydantów. Botwina zwiększa apetyt, uspokaja nerwy, działa odkwaszająco. Ponadto botwina jest ważnym elementem diety dla kobiet, które chcą szczególnie zadbać o piękną skórą, ponieważ zawiera fitoestrogeny.



Dzisiaj zupa botwinowa, inaczej zwana botwinką, w mojej wersji, która przełamuje tradycyjną jej wersję.


Składniki na zupę:
1 marchew
1 pietruszka
1/3 korzenia selera
1 ząbek czosnku
1/2 cebuli
pęczek botwiny
tymianek (świeży lub suszony)
koperek świeży
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
sól i pieprz
sok z cytryny
80 ml śmietanki 30%
1 łyżka mąki pszennej

Dodatki: młode ziemniaki z koperkiem i ser typu feta

Przygotowanie: 
Warzywa (poza botwiną) umyć i obrać, pokroić na mniejsze kawałki. Dodać do garnka z ok 2 litrami wody. Gotować do miękkości, można dodać sól i pieprz. Botwinę opłukać i pokroić na małe kawałki, łącznie z buraczkami. Gdy warzywa będę miękkie należy dodać botwinę, masło, oliwę, około 1/2 łyżeczki tymianku i 2 łyżki posiekanego koperku. Gotować wszystko razem ok 5 min. Śmietankę wymieszać dokładnie z mąką i 2 łyżkami zimnej wody, tak by nie było grudek. Powoli przelać do zupy, zagotować, przyprawić do smaku, dodać sok z cytryny (ok 1 łyżki). Podawać z pokruszonym serem feta i z młodymi ziemniakami z koperkiem (w osobnej miseczce).
Można zupę ugotować wcześniej, np. rano lub poprzedniego dnia, ponieważ im dłużej stoi tym ma intensywniejszy kolor i smak. Można podawać na zimno w postaci chłodnika.
Smacznego! :)


niedziela, 10 kwietnia 2016

Dietetyczne rafaello


Praliny rafaello są jednymi z najlepszych dostępnych na rynku, szczególnie dla tych łasuchów, które kochają smak kokosa oraz migdałów. Kojarzą mi się zawsze z niebem w gębie. Są delikatne, kruche, z kremowym środkiem, w którym znajdziemy migdał. Czy ktoś wymyślił coś równie genialnego? Taka słodycz, choć zazwyczaj zjadana od święta, na okazję, zawiera sporo cukru i pustych kalorii.
Moja wersja rafaello jest nie tylko pyszna i dorównuje kultowym pralinkom ze sklepu, ale również bardzo zdrowa i śmiało mogę powiedzieć, że to nie puste kalorie! :)

Cenne składniki, które znajdziemy w dietetycznym rafaello: 
Kasza jaglana jest źródłem wielu składników odżywczych, a w szczególności jest dobrym źródłem krzemionki istotnej dla dobrej sprawności stawów, pięknych włosów i paznokci. Jest źródłem witamin z grupy B, witaminy E oraz błonnika.
Miód - jego dobroczynne właściwości są znane od wieków, głównie za sprawą zawartych w nich substancji bakteriobójczych. Zawiera wiele składników mineralnych i witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę.
Wiórki kokosowe - czyli rozdrobniony kokos,jest bogaty w błonnik, potas, magnez i fosfor, a także w kwas foliowy. Jednak największą wartość zdrowotną przypisuje się zawartym w miąższu kokosa nasyconym kwasom tłuszczowym.
Migdały - są to dość tłuste orzechy, ale ich tłuszcz jest bardzo korzystny ze zdrowia ze względu na zawartość kwasów tłuszczowych nienasyconych. Migdały zawierają bardzo dużo wapnia, magnezy, cynku i potasu oraz innych składników mineralnych. Są polecane dla osób z chorobami serca i dbających o urodę dzięki dużej ilości witaminy E,

Ten przepis jest idealny jako zamiennik słodyczy dla dzieci, ale również dla dorosłych. Polecam zaserwować takie pralinki domowej roboty na przyjęciu dla dzieci lub spotkaniu ze znajomymi, zapewne znajdą się osoby, które nie poznają że wersja jest dietetyczna a nie klasyczna. Dodatkowym plusem jest dostępność składników. Poza migdałami, które nie są stałym składnikiem w kuchni, pozostałe znajdziemy prawie zawsze.
Na uwagę zasługuje szybkość wykonania i to, że nie potrzebujemy do przygotowania ani piekarnika ani miksera czy blendera. Domowe dietetyczne rafaello może wykonać każdy, bez względu na posiadane wyposażenie kuchni i umiejętności. Gorąco polecam wypróbować! 
Jeśli użyte składniki będą dobrej jakości a zamiast mleka krowiego użyjemy roślinnego lub bez laktozy to otrzymamy deser idealny dla osób z różnymi nietolerancjami, ponieważ będzie on: bez laktozy, bez glutenu, bez jajek!

Składniki: 
40 g kaszy jaglanej (oczywiście sypkiej a nie takiej w woreczkach)
300 ml mleka (może to być mleko roślinne lub krowie)
1 duża łyżka miodu pszczelego (ja użyłam spadziwego)
100g wiórek kokosowych
1 łyżka masła
całe migdały (ok 15 sztuk)

Przygotowanie
Kaszę jaglaną podprażamy w garnku do momentu lekkiego zarumienienia, kasza zacznie specyficznie pachnieć. Zalewamy mlekiem i gotujemy do miękkości ok. 20 minut. Kasza powinna wchłonąć całe mleko. Kaszę należy często mieszać, w razie potrzeby można dodać więcej mleka lub wody. Kiedy kasza jaglana będzie miękka dajemy po 1 łyżeczce masła,miodu i połowę wiórków kokosowych, dokładnie mieszamy i odstawiamy aby kasza przestygła.
Migdały zalewamy gorącą wodą. Po kilku minutach możemy w łatwy sposób ściągnąć z nich skórkę.
Z przestygniętej masy jaglanej formujemy kuleczki, do środka dajemy całego migdała i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Kulki wkładamy do lodówki aby masa całkowicie wystygła i się scaliła, kiedy to kulki odpowiednio stwardnieją. Gotowe!

czwartek, 31 marca 2016

Nowa piramida żywienia - co się zmieniło, na co warto zwrócić uwagę

Piramida żywienia została stworzona kilka lat temu i o niej pisałam w jednym z moim pierwszych postów na blogu (Piramida żywienia z 2009 roku). Czym jest piramida i dlaczego jest ważna również pokrótce wspomniałam w tamtym wpisie, do którego również odsyłam. Polecam na niego zerknąć również po to aby móc porównać "starą" do "nowej" Piramidy Żywienia. W Polsce autorem i najważniejszą instytucją promującą zasady zdrowego odżywiania i polskie normy wyżywienia jest Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie. 

Na początku roku 2016 została zaprezentowana nowa, uaktualniona forma zaleceń w postaci Piramidy. Dlaczego? Nauka o żywieniu jest bardzo dynamiczna, ciągle coś się zmienia "zgodnie z aktualnym stanem wiedzy". Nie oznacza to, że stara piramida jest całkiem zła. Jest po prostu skorygowana w świetle najnowszych doniesień naukowych, aby lepiej służyć i edukować społeczeństwo. Ponadto zmieniła się nazwa. Nie jest to już tylko "Piramida żywienia" ale "Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności fizycznej". Nowa nazwa wskazuje nam, że zdrowe żywienie zawsze idzie w parze z aktywnością fizyczną, które są najważniejszymi elementami zdrowego stylu życia. 

Oto nasza gwiazda :)
Dodatkowo wydano 10 zasad zdrowego żywienia do Nowej Piramidy:
1. Spożywaj posiłki regularnie (4-5 posiłków co 3-4 godziny).
2. Warzywa i owoce jedz jak najczęściej i w jak największej ilości (3/4 warzyw i 1/4 owoców).
3. Spożywaj produkty zbożowe, zwłaszcza pełnoziarniste.
4. Codziennie pij co najmniej 2 duże szklanki mleka. Możesz je zastąpić jogurtem, kefirem - częściowo - serem.
5. Ograniczaj spożycie mięsa (zwłaszcza czerwonego i przetworzonych produktów mięsnych) do 0,5 kg tygodniowo. Jedz ryby, nasiona roślin strączkowych i jaja.
6. Ograniczaj spożycie tłuszczów zwierzęcych, zastępuj je olejami roślinnymi.
7. Unikaj spożycia cukru i słodyczy - zastępuj je owocami i orzechami.
8. Nie dosalaj potraw i kupuj produkty z niską zawartością soli. Używaj ziół - mają cenne składniki i poprawiają smak.
9. Pamiętaj o piciu wody, co najmniej 1,5 l dziennie.
10. Nie spożywaj alkoholu.

Najważniejszą zmianą jest to, że podstawą piramidy, która stanowi jej integralną część jest codzienna aktywność fizyczna. Zaleca się aby podejmować ją minimum pół godziny dziennie poza standardowo wykonywanymi obowiązkami i pracą. Kolejną ważną zmianą, którą popieram i dziwię się, że została wprowadzona dopiero teraz, jest to że owoce i warzywa znalazły się u podstawy piramidy, a nie jak dotąd były to produkty zbożowe. Warzywa i owoce dostarczają wielu składników odżywczych, witamin i składników mineralnych, są dużo bardziej wartościowe niż produkty zbożowe, które aby były jadalne muszą być nawet w najmniejszym stopniu przetworzone. Oczywiście produkty z pełnego ziarna są spośród wszystkich zbożowych najlepsze, o czym również wspominałam przy opisie starszej wersji piramidy. Jestem nieco zawiedziona, że w piramidzie znajdują się produkty z białej mąki i jasne pieczywo. Na uwagę zasługuje to, że zwrócono uwagę na zastosowanie ziół zamiast soli oraz unikania cukru do kawy czy herbaty. Na szczycie piramidy poza standardową butelką oleju mamy także orzechy. Ja zalecam aby spożywać je w małej ilości codziennie. 

Sposób odżywiania zawsze zależny jest od nas samych. To czy podstawą piramidy będą zalecone przez naukowców rzeczy wprowadzone w życie to także nasza świadoma decyzja. Choć zmieniła się piramida, w niewielkim stopniu, ale jednak, pamiętajmy, że zmiana zaczyna się w naszej głowie, naszym domu, naszym własnym stylu życia. Nowe zasady są dużą możliwością modyfikacji w naszej diecie i życiu, które w najlepszy sposób wpłyną na zdrowie. To Ty wybierasz swoją "piramidę". Od Ciebie zależy czy jej podstawą jest ruch i warzywa, czy wygodna kanapa, telewizor i pizza na telefon. 
Dobre wybory, żywieniowe i życiowe, to inwestycja w przyszłość, zdrowie nasze i naszych bliskich. 

czwartek, 24 marca 2016

Ale jaja!


Jajka są jednym z podstawowych elementów wyżywienia i kuchni od wielu lat - można powiedzieć, że od zawsze. Są dodatkiem do wypieków, sałatek, dań głównych. Jajka to także baza do śniadań w wielu krajach, w Polsce również. Za kilka dni mamy Święta Wielkanocne i jaja są tu kluczowym elementem kuchni oraz symbolem życia, który święcimy w Wielką Sobotę.

Na temat jaj do niedawna krążyły opinie, że należy jeść je z umiarem, ponieważ są niezdrowe i przyczyniają się do rozwoju miażdżycy, ze względu na zawarty w nich cholesterol. Nie jest to prawdą. Owszem - jajka zawierają cholesterol, ale zawierają także lecytynę, która utrudnia wchłanianie się go do organizmu, a więc nie są przyczyną miażdżycy.

Jajka są najcenniejszym "koncentratem" wszystkiego czego organizm potrzebuje - składników odżywczych takich jak: białko pełnowartościowe tzw. wzorcowe dla dorosłego człowieka ze względu na skład aminokwasowy, tłuszcze o idealnej proporcji kwasów tłuszczowych nasyconych i nienasyconych oraz węglowodany, a także wiele składników mineralnych oraz prawie wszystkich witamin! Jajka nie zawierają jedynie witaminy C. Najwięcej w jajku znajduje się witamin z grupy rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E i K. Ponadto są źródłem innych składników bioaktywnie czynnych zwanych nutraceutykami. Z uwagi na skład jaj i ich właściwości można rzecz, że jaja to naturalna żywność funkcjonalna o prozdrowotnych właściwościach. Doniesienia naukowe z ostatnich lat wskazują, że jaja mogą obniżyć ryzyko wystąpienia wielu chorób. Substancje odżywcze z jaja mogą wzmacniać kondycję i uzupełniać niepełną dietę w wymagane składniki. Żółtko jaja kurzego zawiera między innymi luteinę i zeaksantynę, które są niezbędna do prawidłowej pracy oka. Wszystkie związki zawarte w jaju, ze względu na jego zwierzęce pochodzenie są lepiej przyswajalne niż te same związki zawarte w produktach pochodzenia roślinnego. Jajka również na długi czas pozostawiają uczucie sytości. Istnieją badania, które mówią, że spożycie jaj rano powoduje mniejsze spożycie żywności w ciągu dnia. Może być to istotne dla osób odchudzających się.

Jajka na twardo czy na miękko?
Nie ma znaczenia dla organizmu jakie jajka spożyjemy - na twardo czy na miękko. Ważne żeby przeszły chociaż krótką obróbkę termiczną co pozwoli oczyścić jajko z zagrożeń mikrobiologicznych. Jajko na miękko jest łatwiej trawione. Bez względu na obróbkę przyswajalność składników odżywczych jaja jest taka sama.

Najnowsze rekomendacje
Do niedawna mówiło się, że należy spożywać około 2-3 jajek tygodniowo. Obecnie najnowsze zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia rekomendują spożycie jaj do 10 sztuk tygodniowo na osobę. Nie ma większego ograniczenia dla dzieci. Również dla niemowląt obecnie pozwala się na wprowadzenie od razu całego jaja w 1 roku życia, a nie jak było do niedawna, najpierw białko a następnie żółtko.

Wartość odżywcza jaja kurzego
Jajko może mieć masę ok 50-70 g w zależności rozmiaru. Poza rozmiarem jaj, przy ich wyborze należy kierować się sposobem hodowli kur, które niosą jaja. Najlepiej kupować jaja od kur z wolnego wybiegu, z chowu ściółkowego. Jeśli mamy możliwość kupić jaja bezpośrednio od kogoś ze wsi, to korzystajmy z tego. Jeśli nie, czytajmy uważnie opakowania jaj. Sklepy z ekologiczną żywnością oraz targowiska są bardzo dobrym źródłem takich jaj.

1 jajo o masie 60 g
Wartość energetyczna: 83,40 kcal
Białko: 7,5 g
Tłuszcz: 5,82 g
Węglowodany: 0,36 g






piątek, 11 marca 2016

Moda na zdrowy styl życia czy przemyślane działanie polityczno-rządowe? Tego nie wiedziałeś.

Witam serdecznie :)
Tym razem chciałabym podjąć bardzo ciekawy temat, który jest mało powszechny i znany. Pisząc pracę magisterską zaczęłam się zastanawiać nad pewnymi kwestiami, które warto poruszyć na łamach bloga i rozpowszechnić.
źródło: www.personal.ceu.hu
Nie sposób nie zauważyć, że obecnie i już od kilku lat obserwuje się tzw. "modę na zdrowy styl życia". Wszyscy dosłownie szaleją na punkcie zdrowego odżywiania, diet, biegania, ćwiczenia w domu i na siłowni. Kilka lat wstecz, nawet gdy rozpoczynałam studia dietetyczne nie było tego, aż tak dużo... Gdzie się nie obejrzymy, wszędzie widzimy informację, że bycie "fit" to droga do sukcesu, zdrowia i dobrego samopoczucia. Głosi o tym telewizja, gdzie coraz więcej programów ze zdrowym gotowaniem, odchudzaniem, popularnymi gwiazdami sportu i fitnessu, pokazujących na ekranie sposoby jak ruszyć się z kanapy. Każda aktorka i inna gwiazda pokazuje jaka jest wysportowana. Skończyły się czasy wychudzonych celebrytów i modelel, a nadeszły dni na smukłą, lecz wysportowaną i silną sylwetkę. W kiosku coraz więcej gazet o zdrowiu i dietach. A internet! To dopiero kopalnia inspiracji dla zdrowego stylu życia: blogi, vlogi, poradniki, strony na fejsie... Krótko mówiąc wszędzie coś znajdziemy. Oczywiście chwała za to! Jako dietetyk mogę się cieszyć, że świadomość społeczeństwa rośnie z dnia na dzień i zamiast wydłużającej się kolejki do nowo otwartego fast foodu, wyrastają niczym trawa na wiosnę nowe siłownie, kluby fitness i sklepy z dobrą żywnością.
Jednak nie chcę się tylko nad dzisiaj zastanawiać.

Cały ten "boom!" na zdrowie, sport i odżywianie to nie tylko moda... 
Alarmujące statystyki, mówiące o tym, że ponad połowa społeczeństwa świata ma nadmierną masę ciała, z roku na rok coraz więcej ludzi otyłych, dało do myślenia największym światowym organizacjom pozarządowym i rządowym. Nadwaga i otyłość to nie tylko problem sam w sobie. Pociągają one za sobą lawinę, w której mamy choroby spowodowane nadmiernymi kilogramami: cukrzycę, nadciśnienie, choroby serca, nowotwory, choroby stawów, a także niepełnosprawność, aż wreszcie zwiększoną śmiertelność. To także ogromy wydatek skarbu państwa na ich leczenie i utrzymanie osób niepełnosprawnych. A więc... tak! Dbanie o prawidłową masę ciała to duża oszczędność zdrowotna i finansowa. 
Jesteśmy częścią czegoś więcej niż tylko trendy.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaalarmowała o rosnącej skali problemu i na mocy swojej Globalnej Strategii dotyczącej Żywienia, Aktywności Fizycznej i Zdrowia z 2004 roku wszystkie państwa członkowskie podjęły działania zwalczające nadwagę, otyłość i rozpowszechniające prawidłowe odżywianie i aktywność fizyczną.
Następnie posypały się kolejne projekty, strategie i pomysły na szczeblu rządowym, jak poprawić obecny stan rzeczy. Na szczeblu europejskim wydano: Europejską Kartę Walki z Otyłością (2006r.), Zieloną Księgę „Promowanie zdrowego żywienia i aktywności fizycznej: europejski wymiar zapobiegania nadwadze, otyłości i chorobom przewlekłym” (2005r.) oraz Biała Księga „Strategia dla Europy w zakresie zagadnień zdrowia związanych z żywieniem, nadwagą i otyłością”. Wszystkie wypisane przeze mnie dokumenty zawierają szczegółowy plan działania dla krajów członkowskich obejmujących zarówno działania w zakresie ustaw, rozporządzeń, przepisów prawnych oraz akcji promocyjnych, edukacyjnych i społecznych. Są to działania bardzo kompleksowe i wielopłaszczyznowe. Są przewidywane w nich działania na najbliższe lata, zmiany, oczekiwane rezultaty. Są to plany, które są dla krajów obowiązkowe, a ich niewypełnienie może zostać ukarane.

A w Polsce:
W naszym pięknym kraju również zostały podjęte wszelkie działania. Z roku na roku jest ich coraz więcej. Głównym członkiem odpowiedzialnym jest Ministerstwo Zdrowia, ale nie tylko.. Mamy tu Narodowy Program Zdrowia, który działa w kolejnej już edycji. Powstał także Narodowy program zapobiegania nadwadze i otyłości oraz przewlekłym chorobom niezakaźnym poprzez poprawę żywienia i aktywności fizycznej na lata 2007 – 2011 POL-HEALTH. Najbardziej znanym w "branży" jest Szwajcarsko-Polski Program Współpracy „Zapobieganie nadwadze i otyłości oraz chorobom przewlekłym poprzez edukację społeczeństwa w zakresie żywienia i aktywności fizycznej”. Rząd polski wydał także kilka istotnych ustaw i rozporządzeń  w rozważanym przeze mnie temacie.
Źródło: www.123rf.com
Poza działaniami politycznymi mamy również cudowne akcje medialne i społeczne:
Zachowaj równowagę - mają świetne akcje, blog i vlogi, a także aplikację mobilną, którą serdecznie polecam. Jest stworzona przez specjalistów z Instytutu Żywności i Żywienia i jest to doradca dietetyczny. Ma w sobie wszystko co potrzeba: album produktów, ich gramatury, porcję i wartość odżywczą, przykładowe jadłospisy, ćwiczenia.
Trzymaj formę! Promowanie zdrowych, zbilansowanych posiłków z połączeniu z aktywnością fizyczną.
Jakie matki, takie dziatki - świetna kampania, promująca zdrowe nawyki żywieniowe w rodzinie. Mówi głośno o tym, że otyłe dzieci to wina rodziców.
Stop zwolnieniom z WF-u! Bardzo popularna akcja Ministerstwa Sportu, która zachęca młodzież do ćwiczeń. Ta kampania również pokazuje, jak ważny jest sport w prawidłowym rozwoju dzieci i młodzieży.

Podsumowując..
To niesamowite, że jesteśmy częścią planu na skalę ogólnoświatową ratującego nas przed nadwagą, otyłością i związanymi z tym chorobami. Ogólnie panująca moda na prozdrowotny styl życia to znacznie więcej niż się może wydawać. To niesamowite i zaplanowane działanie, które daje szansę na lepsze życie w zdrowiu, dobrej sprawności przez długie lata życia oraz w zgrabnej sylwetce :)
Bardzo się cieszę, że jako zawód dietetyka - mogę spełniać misję chroniąc świat nie tylko zdrowotnie ale i ekonomicznie :)
Źródło: www.huffingtonpost.com
Bibligrafia:
1. Jarosz M. Działania prowadzone w Polsce na rzecz zwalczania nadwagi i otyłości, 2009, II Zjazd Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością Szczecin, 15–17 października 2009 r., Instytut Żywności i Żywienia.
2. European Charter on counteracting obesity, 2006, Diet and physical activity for health, WHO Europe, EUR/06/5062700/8, 61995, Istambuł.  
3. Global Strategy on Diet, Physical Activity and Health, World Health Organization, 2004, Geneva. 
4. Zielona Księga. Promowanie zdrowego żywienia i aktywności fizycznej: europejski wymiar zapobiegania nadwadze, otyłości i chorobom przewlekłym, Komisja Wspólnot Europejskich, 2005, 
5. Biała Księga. Strategia dla Europy w zakresie zagadnień zdrowia związanych z żywieniem, nadwagą i otyłością, Rada Unii Europejskiej, 2007, 9838/07, Bruksela. 
6. Narodowy Program Zdrowia na lata 2007-2015, Załącznik do Uchwały Nr 90/2007 Rady Ministrów z dnia 15 maja 2007r. 
7. Narodowy Program Zapobiegania Nadwadze i Otyłości oraz Przewlekłym Chorobom Niezakaźnym poprzez Poprawę Żywienia na lata 2007-2011 POL-HEALTH, Ministerstwo Zdrowia, 8. Charzewska J., Informacja o Szwajcarsko-Polskim Programie Współpracy (KIK/34) pt. „Zapobieganie nadwadze i otyłości oraz chorobom przewlekłym poprzez edukację społeczeństwa w zakresie żywienia i aktywności fizycznej”, 2011, SWISS Contribution.